Otrzymaliście piękne zaproszenie na ślub, kupiliście prezent i nie możecie doczekać się szampańskiej zabawy. Jako goście weselni macie przed sobą tylko jeden cel: dobrze się bawić. Tymczasem dla Pary Młodej ostatnie dni przed uroczystością to często logistyczny rollercoaster i walka ze stresem.


Jako fotograf ślubny, który co weekend towarzyszy nowożeńcom - od Olsztyna (Warmia i Mazury), przez Warszawę, Trójmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot), aż po Toruń i Białystok - często obserwuję (i słyszę w kulisach!), jak zachowanie gości potrafi, nawet w dobrych intencjach, podnieść ciśnienie Pannie Młodej.



Zebrałem dla Was najważniejsze zasady weselnego savoir-vivre'u. Czego absolutnie NIE robić przed i w trakcie ślubu, aby nie przyprawić nowożeńców o zawrót głowy? Poznajcie listę najczęstszych grzechów!

1. "W czym mogę pomóc?" na dwa dni przed ślubem

To punkt, o którym w internecie krążą już legendy (i z którym utożsamia się 99% Panien Młodych!). Wysyłanie SMS-a na tydzień lub dwa przed ślubem z pytaniem: "Czy mam Wam w czymś pomóc?" jest niestety błędem.


Choć Wasze intencje są wspaniałe, na kilka dni przed uroczystością wszystko jest już zazwyczaj zapięte na ostatni guzik (albo jest w totalnym chaosie, w który trudno kogoś nowego wdrożyć). Zamiast realnej pomocy, Panna Młoda musi nagle wymyślić dla Was zadanie, co tylko dokłada jej stresu.



Jak to zrobić lepiej? Jeśli naprawdę chcecie pomóc, zaoferujcie to 2-3 miesiące przed weselem. A tuż przed ślubem wyślijcie po prostu krótką wiadomość: "Nie mogę się doczekać Waszego dnia! Pamiętajcie, żeby dziś odpocząć".

2. Pytania o dress code i logistykę w dniu ślubu

"Czy mogę przyjść w czarnej sukience?", "Gdzie dokładnie jest ta sala?", "Czy będzie wesele na zewnątrz, bo nie wiem, jakie buty wziąć?" - i to wszystko w wiadomości do Pana Młodego w sobotę rano, gdy ten właśnie wiąże muchę.


Para Młoda w dniu ślubu ma głowę pełną emocji, a nie map i prognoz pogody.


Jak to zrobić lepiej? Wszelkie informacje organizacyjne znajdują się zazwyczaj na zaproszeniu ślubnym lub na specjalnej stronie internetowej wydarzenia. Jeśli zgubiliście zaproszenie - zadzwońcie do świadkowej, świadka lub zapytajcie innych członków rodziny. Telefon Młodej Pary w dniu ślubu (i dzień przed) powinien służyć tylko do odbierania życzeń!

3. Ignorowanie terminu RSVP

Skrót RSVP (z francuskiego Répondez s'il vous plaît) oznacza "proszę o odpowiedź". Jeśli Para Młoda prosi o potwierdzenie przybycia do 10 maja, to nie oznacza to 15 ani 20 maja. Po wyznaczonym terminie Młodzi muszą podać ostateczną liczbę gości do sali weselnej, ułożyć plan stołów, zamówić winietki i wydrukować tablice. Brak Waszej odpowiedzi to dla nich realny problem organizacyjny i... finansowy!

📷 Okiem fotografa: Epidemia smartfonów, czyli koszmar w kościele

Jako fotograf muszę dołożyć do tej listy mój osobisty, branżowy apel. Wyobraźcie sobie moment: Panna Młoda wchodzi do kościoła, oświetlona pięknym słońcem, Pan Młody ma łzy w oczach. Celuję obiektywem, by złapać ten idealny, niepowtarzalny kadr i nagle... w połowie drogi na środek dywanu wyskakuje wujek z wielkim iPadem, a z ławek wysuwają się dziesiątki rąk ze smartfonami!


Zjawisko to niszczy najpiękniejsze, profesjonalne zdjęcia z ceremonii (zamiast uśmiechów gości, w kadrze widać tylko ekrany telefonów). Coraz więcej par decyduje się na tzw. Unplugged Wedding (Ślub bez prądu), prosząc gości o schowanie telefonów na czas przysięgi.


Jak to zrobić lepiej? Przeżywajcie ten moment na żywo, własnymi oczami, a nie przez ekran telefonu! Zapewniam Was, że jako wynajęty profesjonalista z uśmiechem i najwyższą starannością uwiecznię dla Was każdą łzę i uśmiech. Młodzi na pewno udostępnią Wam potem prywatną galerię!

4. Narzekanie na jedzenie, muzykę lub... temperaturę

Zupa za słona, DJ gra za głośno, klimatyzacja wieje za mocno, a na weselu w stylu boho (na Kujawach czy Podlasiu) narzekacie, że wokół latają komary. Nawet jeśli coś nie do końca trafia w Wasz gust - zatrzymajcie to dla siebie. Wesele to dzień, w którym Młodzi chcą widzieć uśmiechniętych gości, bawiących się na parkiecie. Waszym zadaniem jest dostarczenie im wspaniałej energii!

Bądźcie gośćmi idealnymi!

Wesele to ogromne przedsięwzięcie, a Para Młoda włożyła w nie mnóstwo serca, czasu i oszczędności. Przestrzegając tych kilku prostych zasad savoir-vivre'u, zdejmiecie z ich barków ogromny ciężar i sprawicie, że będą mogli cieszyć się swoim dniem w 100%!


A jeśli sami jesteście przed ślubem, przeraża Was ta logistyka i szukacie fotografa ślubnego, który nie tylko zrobi wspaniałe zdjęcia, ale też zdejmie z Was część stresu (i sam poradzi sobie ze smartfonami gości w kadrze!) – dobrze trafiliście.


Działam głównie w Olsztynie, Warszawie, Trójmieście, Białymstoku i Toruniu, Bydgoszczy [Zajrzyjcie do mojego portfolio] i sprawdźcie przez zakładkę KONTAKT, czy Wasz termin jest jeszcze wolny!