Ślub kościelny dla wielu Par Młodych to najgłębsze i najważniejsze duchowe przeżycie. Co jednak w sytuacji, gdy życie napisało trudniejszy scenariusz? Czy wdowa lub wdowiec mogą ponownie stanąć przed ołtarzem? Jak wygląda sytuacja, gdy jedna ze stron jest osobą niewierzącą lub gdy mamy za sobą nieudane małżeństwo sakramentalne?


Temat ten niedawno wywołał burzę w mediach społecznościowych za sprawą popularnego na TikToku księdza Sebastiana Picura. Postanowiłem przyjrzeć się tej kwestii bliżej w moim Poradniku Ślubnym. Jako fotograf ślubny, który z aparatem w ręku odwiedza parafie na terenie Warmii i Mazur (Olsztyn), Mazowsza (Warszawa), Pomorza (Trójmiasto), Kujaw (Toruń) czy Podlasia (Białystok), uwieczniałem już wiele niekonwencjonalnych, a zarazem przepięknych i niezwykle wzruszających ceremonii.


Rozwiewamy najczęstsze mity i wątpliwości dotyczące ponownego małżeństwa w świetle prawa kanonicznego!

1. Czy wdowa/wdowiec może po raz kolejny wziąć ślub kościelny?

To pytanie zadał jednemu z najpopularniejszych w Polsce kapłanów-tiktokerów, ks. Sebastianowi Picurowi (którego śledzi ponad pół miliona osób!), mężczyzna planujący związek z wdową.


Odpowiedź duchownego, zgodna z nauczaniem Kościoła katolickiego, była krótka i niezwykle jasna: "W tym przypadku nie istnieją żadne przeszkody". Zgodnie z prawem kanonicznym (na co zwraca uwagę również ks. Jan Glapiak na łamach "Przewodnika Katolickiego"), sakramentalny "węzeł małżeński" istnieje tak długo, jak długo żyją oboje małżonkowie. Przysięga "aż do śmierci" oznacza, że wraz z odejściem jednego ze współmałżonków, węzeł ten ulega rozwiązaniu.


Ważna uwaga: W Kościele katolickim nie ma limitu ponownego zawierania sakramentu małżeństwa w przypadku utraty małżonka (wdowieństwa). Jedynym formalnym wymogiem jest przedstawienie w kancelarii parafialnej aktu zgonu poprzedniego męża lub żony.

2. Ślub kościelny z osobą niewierzącą (Ślub jednostronny)

Często spotykam na swojej drodze zawodowej pary, w których jedna osoba jest głęboko wierząca, a druga deklaruje się jako niewierząca lub niepraktykująca. Czy to przekreśla szanse na uroczystość w kościele? Absolutnie nie!


Kościół dopuszcza zawarcie tzw. ślubu jednostronnego (mieszanego). Jak podkreślają duchowni, priorytetem jest w tym przypadku duchowe dobro strony wierzącej, która pragnie żyć w sakramencie.

  • Osoba wierząca składa standardową przysięgę małżeńską przed ołtarzem (często z dodaniem słów "Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący...").
  • Osoba niewierząca składa przyrzeczenie, ale omija formuły czysto religijne i znaki krzyża, zobowiązując się jednocześnie, że nie będzie utrudniać współmałżonkowi praktykowania wiary oraz katolickiego wychowania dzieci.


To przepiękny wyraz wzajemnego szacunku i tolerancji, który zawsze chętnie uwieczniam na fotografiach!

3. "Rozwód kościelny" – fakty i mity

Wielu czytelników pyta: "A co w przypadku, gdy mój poprzedni związek się rozpadł, ale mój były mąż/żona żyje?".


Przede wszystkim należy obalić największy mit: w Kościele katolickim nie istnieje coś takiego jak "rozwód". Istnieje natomiast proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Różnica jest zasadnicza: sąd biskupi (diecezjalny) nie orzeka o rozwiązaniu ważnego małżeństwa, ale bada, czy w momencie zawierania sakramentu zaistniały przeszkody, które sprawiły, że to małżeństwo od samego początku było nieważne (nawet jeśli trwało wiele lat).


Najczęstsze powody stwierdzenia nieważności to m.in.:


  • Zmuszenie do ślubu (np. presja rodziny z powodu nieplanowanej ciąży).
  • Zatajenie przed ślubem istotnych faktów (bezpłodność, ciężkie choroby, impotencja).
  • Poważne uzależnienia istniejące przed ślubem (narkomania, hazard, alkoholizm).
  • Niedojrzałość emocjonalna i psychiczna do podjęcia obowiązków małżeńskich.


Proces ten wymaga złożenia odpowiedniego pisma z dowodami w sądzie biskupim (a w razie negatywnej odpowiedzi – apelacji do sądu metropolitalnego) i jest zazwyczaj długotrwały. Jeśli jednak zakończy się sukcesem, obie strony mają prawo po raz pierwszy (w świetle prawa kanonicznego) wziąć ważny ślub kościelny.

📷 Okiem fotografa: Miłość nie zna wieku ani przejść!

Jako fotograf ślubny patrzę na Wasze historie przez pryzmat miłości, a nie urzędowych czy kościelnych procedur. Kiedy uwieczniam na zdjęciach pary, które stają przed ołtarzem po trudnych życiowych przejściach (np. po stracie współmałżonka lub po wieloletnim procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa), widzę w nich niezwykłą dojrzałość, głęboki spokój i ogromną wdzięczność za to, że los dał im drugą szansę.


Uśmiechy takich par są najszczersze, a łzy wzruszenia mają zupełnie inny, niezwykle głęboki wymiar. Dla mnie jako artysty, praca z Wami w takich momentach to absolutny zaszczyt.


Szukacie fotografa, który z niesamowitą empatią, szacunkiem i dyskrecją uwieczni Wasz ślub – niezależnie od tego, czy będzie to kameralny ślub jednostronny w urokliwej kapliczce na Mazowszu, czy uroczysta ceremonia w katedrze w Olsztynie lub Gdańsku?


Zajrzyjcie do mojego portfolio i skontaktujcie się ze mną przez formularz. Stwórzmy razem najpiękniejszą pamiątkę Waszego (nowego) wspólnego życia!